Green Zone (USA, 2010)

czerwiec 19, 2010 By: Truposz Kategoria: 08/10, Dramat, Kino, Thriller, Wojenny

green-zone-matt-damon-irak-2010.jpgGreen Zone to kolejny dramat wojenny związany z inwazją na Irak. Ech o czym by kręcili filmy w Hollywood, gdyby nie amerykańska inwazja na Irak? Pewnie ciągle o Wietnamie… Choć nie do końca samo Hollywood za tym stoi bo Green Zone to międzynarodowa produkcja (Francja, Hiszpania, USA, Wielka Brytania).

Jednak Green Zone oparty na powieści jest filmem pełnym zwrotów akcji, dynamicznym na tyle, by nie zanudzać widza, a jednocześnie nie jest to film akcji. Jeśli strzelają, to w jakimś celu (albo do jakiegoś celu) - w końcu jest wojna!

W filmie dostajemy sprawnie uknutą intrygę, opierającą sie na spiskowej teorii dotyczącej wojny w Iraku. A główny bohater (matt Damon) przez cały film dąży do odkrycia prawdy.

(więcej…)

Karas (mini seria anime DVD)

karas-dvd2-300.jpgKaras to miniserial anime. Ale nie jest to klasyczne anime. Rozumiem przez to fakt, ze budżet mini-serialu był iście kinowy. Do realizacji filmu użyto połączenia technologii 3D i klasycznej 2D. Fabułę skomplikowano, a dodatkowo nie przedstawiono na tacy, jak to ma miejsce w amerykańskich produkcjach. Całość doprawiono klimatem tak doskonale, że całość jest smakowitym kąskiem. Kąskiem na wiele razy - bo obejrzeć Karasa tylko raz to za mało. Dlaczego? Żeby odkryć wszystko co w tym filmie się “pomieściło” potrzeba uważnie obejrzeć serial przynajmniej dwa razy. Bo pierwsze obejrzenie to zachwyt wizualny ale także mętlik fabularny, który rodzi się w głowie. My, europejczycy, nie jesteśmy ogólnie rzecz biorąc przyjąć taki anime i wchłonąć go z marszu. Przyzwyczajono nas do tego, że “kreskówki” są proste, i nawet te trudne są proste dla dorosłego odbiorcy. Tutaj musimy wytężać mózgownicę bardziej niż się spodziewamy. Ogarnąć całość, zwłaszcza gdy strona wizualna dodatkowo rozprasza i zachwyca - jest ciężko.

(więcej…)

Bracia (Brothers, 2010)

By: Truposz Kategoria: 08/10, Dramat, Kino

bracia-brothers-2010.jpgNic nie jest pewne w tym życiu

Dramat wojenny, ale inaczej. Może lepiej po prostu dramat, którego korzenie tkwią w wojnie. O tym jako wojna, nawet odległa, zmienia ludzi, zmusza ich do działań wbrew woli. A to z kolei powoduje konsekwencje po powrocie do domu - komplikacje. Zwłaszcza wtedy, gdy już wszyscy pogrzebali bohatera. Nie sadze, żebym zdradzał tutaj zbyt wiele - bo zarówno w zapowiedziach jak i bez nich łatwo się domyślić fabuły. Filmów tego typu było już kilka (dodatkowo ten film jest oparty na duńskim filmie “Bracia” z  2004 roku). Ale Bracia Jima Sheridana to po prostu dobry film. Spokojny, z odpowiednią dawką emocji i doskonałym podkładem muzycznym. To tło buduje niesamowity klimat i sprawia, że film ogląda się niespodziewanie dobrze.

Tyle w skrócie - polecam 8/10