Uprowadzona (Taken)
Przyzwoite kino akcji z elementami thrilleru - ale raczej na poziomie odmóżdzającej rozrywki dla mało wymagającego widza. Nie będę sie rozpisywał - bo nie bardzo jest o czym. Film jest prosty jak budowa cepa, a co za tym idzie nie ma tutaj napięcia ani zaskakujących zwrotów akcji. Nasz główny bohater (Liam Neeson) idzie do przodu jak maszyna bojowa, pozostawiajac za soba wypalona ziemię usłaną trupami.
Nasz Hero walczy oczywiście w szczytnym celu. Jakże amerykańskim. Ale brak mu finezji, żeby mógł sie równać z najlepszymi. Brak mu także humoru, przez co wypada dość patetycznie. Bo branie tego co się dzieje na poważnie czyni całą poważna sytuację przekomiczną. W Szklanej Pułapce wiemy, że to serio/nie na serio. Tutaj, Liam siląc się na powagę wygląda śmiesznie. Z drugiej strony silenie sie na powage jest zbyt sztuczne. I nie wypada wiarygodnie. Zbyt pokracznie, żeby być Batmanem. Zbyt papierowo, żeby było na poważnie…
Batman - Mroczny rycerz (2008)
O najnowszym Batmanie z podtytułem Mroczny Rycerz (Dark Knight) nie napisze Wam wiele. Film jest dobry, ale nie powalający. Film jest dobry i na szczęście nie jest przeciętny czy beznadziejny. Więc oglądając go w kinie na pewno się nie straci pieniędzy. Będą dobrze wydane…
Mroczny Rycerz trwa blisko albo ponad dwie i pół godziny. Przez ten cały czas nie zerkałem na zegarek (pomijając tak gdzieś przy końcówce, gdy zmarzłem od włączonej na przesadne chłodzenie klimatyzacji). I wtedy też wielce się zaskoczyłem, że już dwie godziny za mną. Nie zauważyłem tego upływu czasu a film… ciągle nie było napisów końcowych. Więc pierwszy plus, to to, że film się nie dłuży.