Jumper (USA, 2007)

marzec 16, 2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Akcja, Fantastyka, Film, Kino

Jumper (USA, 2007)Jumper… Hmmm… Wydaje mi się, że więcej oczekiwałem po tym filmie. Taki rewelacyjny pomysł mógł skutkować czymś więcej niż teledyskowymi pościgami (które nawet niespecjalnie fajne były) i dość płaską fabułą. Człowiek z takimi mocami powinien mieć głębsze życie wewnętrzne, które sprowadza się do czegoś więcej niż “Skąd wezmę kasę? Aaaa, ukradnę z banku!!! Jest COOL!!!”

A może mam zbyt wysokie oczekiwania?

W filmie nie podobały mi się głównie dwie rzeczy, a może trzy…

Po pierwsze - niewykorzystany potencjał pomysłu związanego z teleportacją. Scenariusz dość płaski, żadnej głębi, strasznie komiksowo i czarno-biało. Do tego raczej nijaka gra aktorska, powodująca, że pojedynki które się odbywały na ekranie były mdłe i nijakie. Wszystko było jakieś takie wyprane z kolorów.

Po drugie - poruszono motyw kradzieży, który jest jakby nie patrzeć rzeczą naganną. I nic z tym nie zrobiono. Ot od teraz mozżna przyjąć, że ktoś kto kradnie jest dobrym człowiekiem, bo czemu niby miałby złym być? Bo okradł bank? Banki są ubezpieczone więc “What the fuck, who cares” - wezme tyle, ile uniosę.

Po trzecie i ostatnie - jak na kino rozrywkowo-widowiskowe - to troche za mało i rozrywki i widowiska w tym filmie.

Persepolis

By: Truposz Kategoria: Film, Kino, Nieocenione

PersepolisPersepolis - to jeden z nielicznych filmów, którego nie dałem rady obejrzeć do końca. Pomimo zewsząd napływających informacji, że ten film jest wspaniały, że niesie wspaniałe przesłanie, że jest wartościowy, że jest piękną opowieścią… nie dałem rady. Jest jedna rzecz, która mnie odrzuciła od Persepolis - sposób animacji. Dla mnie ten sposób animacji jest niestrawny, odrzuca mnie, nie pozwala skupić się na treści i nie pozwala oglądać filmu. W związku z czym nie wiem jaki jest film Persepolis…

.

.

.

.

Nie, nic wiecej nie będzie…

Piła 4 (Saw 4)

marzec 13, 2008 By: Truposz Kategoria: 03/10, Film, Gore, Horror, Kino, Sensacja

Piła 4 (Saw 4)Piła 4 to kolejny “odcinek” serii filmów o prostych tytułach (Piła, Piła 2, Piła 3) i zarazem w mojej opinii najgorszy “odcinek”. To co jeszcze w “jedynce” było zaskakujące i szokujące, to co w “dwójce”, choć powtórzone dalej szokowało, w “trójce” wszystko było już powtórzeniem. W “czwórce” zaś mamy do czynienia z po raz kolejny odgrzewanymi flakami, które starają się pretendować do “czegoś nowego” poprzez coraz większym epatowaniem brutalnością i przemocą. Owszem, ten film od zarania miał w sobie dużo zła i przemocy, bezpodstawnego sadyzmu. Tymczasem w czwórce postawiono na wyjaśnienie początków, wyjaśnienie jak to się wszystko zaczęło. Tyle, że rozwianie tajemnicy zwykle nie służy dobrze opowieści. Tym razem też tak się stało - całą ta tajemnica, która była znika. Do tego historia okazuje się głupkowata, niespójna,mało straszna, stworzona na siłę. A z braku pomysłu jak z “czwórki” zrobić emocjonujące kino, okraszano film krwistymi efektami w nadmiarze. Sprawia to, ze film oglądamy z niesmakiem, ale nie dlatego, że ktoś komuś oko “wydziubie” i krew tryśnie. Tylko dlatego, że część czwarta nijak nie umywa się do pierwowzoru jak i części poprzednich. Nuda…

Michael Clayton

marzec 11, 2008 By: Truposz Kategoria: 07/10, Film, George Clooney, Thriller

Michael Clayton, USA, 2007Michael Clayton - to tytuł thrillera prawniczego z George Clooneyem w roli głównej. Dość udanego, choć tylko momentami trzymającego w napięciu. Owszem, jest zbudowany klimat, całą otoczka, może nie perfekcyjnie ale dość dobrze. Ale brakuje właśnie tego elektryzującego napięcia, jakie powinno towarzyszyć w takich filmach. Podejrzewam że to trochę sam Clooney zabił to napięcie. Jego gra aktorska, choć dobra, i nie budząca większych zastrzeżeń, jest zbyt spokojna. Ja wiem, że gra on zimnego i wyrachowanego prawnika “do zadań specjalnych” ale brak okazywania uczuć na ekranie, tak, żeby u widza budować nastrój i przekazywać emocje, niestety jest odczuwalny. Gdyby George włożył w tą rolę trochę więcej serca, to byłby bardziej naturalny.

Ale może czepiam się zbyt mocno, bo nie przepadam za Clooneyem po prostu.

Ci co go lubią mogą dodać sobie +2 do ostatecznej oceny…

I am Omega (USA, 2007)

marzec 8, 2008 By: Truposz Kategoria: Akcja, DVD, Film, Horror, Nieocenione, Parodia

I am Omega (USA, 2007)Trudno nie zauważyć, ze film I am Omega to parodia innego filmowego “hitu”, który niedawno gościł na naszych ekranach, a mianowicie “I am Legend” (Jestem Legendą). Niestety o I am Omega nie mozna dobrego słowa powiedzieć. Jest to pełne kiczu kino, które nawet jako parodia wypada kiepsko. A przynajmniej pierwsza połowa. Drugiej nie dałem rady w siebie wmusić i niech tak pozostanie. Film pozostawiam bez oceny. Kto będzie chciał to się sam przekona…