Dante 01 (2007, Francja)
Filmów SF na ekranach jak na lekarstwo. Więc dla fana fantastyki niemal każdy film to rarytas. Zwłaszcza gdy nie zapowiada się jako efekciarski film gdzie tylko biegają i strzelają a fabuła goni w piętkę. A gdy jeszcze reżyserem jest jeden z twórców Delicatessen oraz Miasta Zaginionych Dzieci - to znak, że warto się przyjrzeć.
Zapowiadany jako thriller Dante 01 nie przeraża. Nie przeraża jak typowy thriller. Ja dopatrzyłem się w tym obrazie groteski przesyconej aż zanadto symboliką. Gdy już widz ogarnie, że obraz i przekaz nie jest dosłowny - jest lepiej. W tej niedosłowności bowiem budzą się różne refleksje i przemyślenia. I może dlatego warto obejrzeć ten film.
Jako fan SF daję 7/10. Pozostali mogą odjąć dwa punkty…
W chmurach / Up in the sky (2010, USA, Dramat/Komedia)
W chmurach / Up in the sky (2010, USA, Dramat/Komedia)
INNI O FILMIE
film.org.pl
http://www.film.org.pl/prace/w_chmurach.html
Ostatnimi tygodniami znów zaczęto mówić o Jasonie Reitmanie, czyli twórcy filmu o pewnej nad wyraz wygadanej nastolatce, która zaszła w ciążę z chłopakiem zajadającym się pomarańczowymi Tik-Takami. Dwa lata temu “Juno” wyważył drzwi do Kodak Theatre, gdzie podczas niezwykle uroczystego wieczoru otrzymał błyszczącego Oskara za najlepszy scenariusz oryginalny. Sęk w tym, że na scenę nie wyszedł Reitman, a Diablo Cody - autorka zwycięskiego skryptu. W tym roku amerykański reżyser zaproponował widzom ekranizację powieści Waltera Kirna, tworząc tym samym film zatytułowany “W chmurach”. Udało się przeskoczyć poprzeczkę, która w tamtym roku została strącona - film Reitmana został nominowany w najbardziej prestiżowej z filmowych kategorii, tej wyłaniającej najlepszy obraz roku oczywiście. Niemniej, wcale nie dlatego Reitman znów miał swój mały moment w mediach (choć bez stworzenia filmu, sytuacja, o której za chwilę powiem, nie mogłaby mieć miejsca). Reitman znalazł się na przysłowiowej tapecie dzięki wyrazowi twarzy, jaki towarzyszył mu w momencie, gdy Złoty Glob za najlepszy film dramatyczny znalazł się w rękach Jamesa Camerona! Twórca “Juno” po prostu wykradł ten moment z rąk ekipy “Avatara”, ponieważ jego grymas pobił na głowę całe przemówienia, uściski i uśmiechy towarzyszące odbieraniu, jakby nie spojrzeć, jednej z najbardziej prestiżowych (w świadomości Amerykanów) nagród filmowych. Na końcu recenzji “W chmurach” (tak, to będzie recenzja “W chmurach”, ale nie mogłem się powstrzymać) zamieszczę fragment gali, dzięki któremu będzie można podziwiać tę magiczną chwilę - moment, który powinien reklamować jego nowy film w przededniu gali oskarowej. Hasło: “Dajcie Reitmanowi Oskara, bo narobi wstydu, jak Kanye West na MTV Music Awards” aż ciśnie się na usta.
Fish Tank (2009, UK, Dramat)
Fish Tank (2009, UK, Dramat)
INNI O FILMIE
FilmWeb.pl
http://www.filmweb.pl/f502797/Fish+Tank,2009
Na pierwszy rzut oka nie ma w tym filmie nic nadzwyczajnego, tylko wycinek z życia dojrzewającej dziewczyny. Trochę obserwacji społecznych dołów, ambicje rozbijające się o ścianę wszechogarniającego marazmu, brak wzorców i aspiracji. Takimi samymi frazesami moglibyśmy opisać polski film o zapadłej dziurze, w którym – jak to w polskim filmie – bohaterom nie może się udać. Anglia B w pastylce.
Życie na podsłuchu (2008, Niemcy)
Życie na podsłuchu (2008, Niemcy)
INNI O FILMIE
LeCinema.pl
http://www.lecinema.pl/rc/rc_0701252.php
Czy Niemcy zrobili ten film specjalnie dla nas? Cóż może być bardziej interesującego dla dzisiejszych Polaków niż film o lustracji, inwigilacji, donosach, służbach, tajnych współpracownikach i osobowych źródłach informacji? Życie na podsłuchu to film wybitny; zbiera nagrody workami i podoba się wszędzie, ale chyba nigdzie nie wpisze się tak pięknie w wiodące wątki publicznej debaty, jak w naszym kraju. Dziękujemy ci Florianie Henckelu von Donnersmarcku!
Ładunek 200 / Gruz 200 (Rosja, 2007)
Dramat produkcji Rosyjskiej z 2007 roku, który mocno uderza w widza. To trudny film. Brzydki. I zostawiający widza po seansie - lekko mówiąc - skołowanym. Ciągle jestem pod ogromnym wrażeniem, bo film - powiem szczerze - wstrząsnął mną dość mocno. Dlatego kończę swoje pisanie i poniżej cytuję recenzję z serwisu Stopklatka.
INNI O FILMIE:
Stopklatka.pl - recenzja
Oblicza nihilizmu
„Ładunek 200” to film ważny i bezkompromisowy. Bałabanow nie uległ podszeptom kulturalnych decydentów, poszedł na przekór politycznym wymaganiom i pokazał taki obraz Rosji, który powinien stanąć kością w gardle hura-optymistycznym propagandzistom z Kremla.
Jest rok 1984, totalitarne imperium dogorywa, u progu stoi już pierestrojka. Ideologie powoli upadają, obwieszczony zostaje koniec historii. W prowincjonalnym miasteczku, przy porannej herbacie, ciągną się jeszcze klasyczne dysputy marksistowskich dialektyków i cerkiewnych neofitów, ale służą one raczej zagłaskaniu nudy niż wznieceniu ideowego żaru. Ludzie żyją już nie w wielkiej historii, ale obok niej. Teraz upomina się o nich dzisiejszy świat, rezultat tego, co się skończyło. Ten świat pokazuje swe upiorne oblicze.
