Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)

czerwiec 27, 2008 By: SK Kategoria: 09/10, Akcja, Film, Kino, Kultowy, Przygodowy

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)Obejrzałem. Ale zanim obejrzałem zmagałem się niemiłosiernie. Wychodziłem na film już wiele razy. Tyle razy wracałem ze swojej drogi do kina. Bo jak tak bez wahania pójść na kontynuację po latach? Indy się postarzał o lata. Ja się postarzałem tyle samo. Tyle, że tutaj zmiana wieku to i zmiana postrzegania świata. To już wyrobiony przez lata gust, obejrzane tony filmów. Koniec z dziecięcą perspektywą żaby, z której widziałem pierwsze przygody młodego wtedy archeologa. Ba, ojciec Indiany wtedy też był młody. I jak tu bez emocji podejść do nowego filmu Spielberga. To tak jakby wyjąć i odgrzebać ulubionego misia gdzieś ze skrzyni w piwnicy czy na strychu. Przecież dla dorosłego człowieka taki miś to będzie tylko poszarpana zabawka, ubrudzona. A wspomnienie jest inne – że był to największy przyjaciel, obrońca przed niejednym boogie manem czy innymi strachami czającymi się w ciemnych zakątkach.

Zmagałem się więc niczym bóg starożytny czy filozof (czyli ten śmieszny koles co nie pasa owiec, nie ścina żelastwem głów by zabrać komuś ser, oliwę i rakiję). Aż do teraz.

(więcej…)

21

By: SK Kategoria: 06/10, Film, Kino, Obyczajowy

21 the movieNa film 21 (Twenty One) nie zwróciłbym w ogóle uwagi gdyby nie… wcześniej kupiony soundtrack. Ogólnie zaś sama fabuła nie zachęcała (mnie) do obejrzenia. Ot przeciętna historyjka o wielkich graczach w Vegas. Trochę matematyki, trochę geniuszu, bystrości, umiejętność liczenia do 21. Kolejna historyjka zaserwowana przez Hollywood. Ale ta muzyka… to musi być dobry film, stwierdziłem i obejrzałem.

Przysnąć można. Początek nie porywa widza. Lecz męczy. Początek jest nudny rozwleczony. Poznajemy tego i owego, cała intryga wykluwa się z jajka jak żółw. Potem coś się zaczyna dziać i trzeba przyznać, że film fenomenalnie komponuje się w środkowej części. Rewelacyjna muzyka zgrana doskonale z rozrywkowym Vegas. Ta część filmu jest warta uwagi. Niestety wstęp i końcówka są nieco przygaszone, przegadane i średnio wiarygodne. No ale to Hollywood. Ma być rozrywkowo.

(więcej…)

Lejdis

czerwiec 15, 2008 By: NW Kategoria: 01/10, Kino polskie, Komedia

lejdis_1.jpgZ perspektywy mojego poddasza jest chyba za daleko, bo za cholere nie mogłem znaleźć komedii. To miał być hit ? Matko jedyna przecież przez cały film podobał mi się jeden tekst przy którym się uśmiechnąłem i jeden gag (moja żona uśmiechnęła się ino raz - i to oczywiście w innym momencie). Przepraszam ale myślałem, że na komedii będę się śmiał. Tu nawet nie było sitcomowego głupiego dowcipu. Tu go nie było. Fabuła ? Gdzie ? Ktoś chyba oglądał seriale typu Ally McBeal albo Seks w Wielkim Mieście i uznał, że jak tak samo zrobi film to już wystarczy. A pod koniec filmu to zrobił się w ogóle jakiś para egzystencjonalny dramat. Kolega mówi, że po prostu ja nie byłem targetem tego filmu. Nie jestem w stanie sobie go wyobrazić.  Jaki target ? Żeby zdefiniować target trzeba wiedzieć o czym ma być film. Autorzy chyba do dzisiaj szukaja zagubionych stron z parzystymi numerami scenariusza. Jedna może refleksja - ja nie wiem skąd taki przekrój społeczny kobiet, skąd ich zachowania (ciągłe kur…owanie było bezsensu po prostu). Wychodziło by na to, że każda polka myśli tylko o seksie, używa mężczyzn do spełnienia zachcianek lub odreagowania, jest cyniczna, pyszczy na każdym kroku, przeklina jak grypsera, a jak już nie daj boże się zakocha to z tego są same problemy. No cóż, współczuje autorom i tym polakom, którzy tylko taki obraz polek znają. Mój jest całkiem inny i przyjemny. No ale na szczęście nie mieszkam w Warszawie i nie popiętroliło mi się w głowie. 

2 Dni w Paryżu (2 Days in Paris)

czerwiec 2, 2008 By: NW Kategoria: 09/10, Kino europejskie, Komedia

2_days_in_paris.jpgZapomnieliście co to dobra komedia z inteligentnymi dialogami ? Już nie pamiętacie kiedy komedia szczerze Was bawiła a nie zmuszała do sitcomowego śmiechu ? Już nie pamiętacie kiedy aktorzy grali a nie tylko odgrywali sztuczne role ? No to musicie zobaczyć ten film. Zabawny, inteligentny, przewrotny, trochę europejski, trochę wyśmiewający francuzów, trochę wyśmiewający amerykanów. Doskonała pozycja na letni wieczór z ukochaną/ym. Jedyne co można zarzucić filmowi to trochę nierówna pierwsza i druga część. Pierwsza przezabawna, druga już trochę dramatyczna. Drugi zarzut to July Delpy - ale to nie zarzut “obiektywny”. Po prostu już nie taka młoda i mam odczucie, że umieszczono ją w tym filmie niejako “na siłę” jako odwołanie do znanych jej dwóch filmów z Ethanem Hawkiem gdzie romantycznie spacerowali i gadali smęcąc się po Paryżu. Choć to pewnie specjalny chwyt, bo i odwołania są oczywiste. Zakochana para, dużo przemieszcza się po Paryżu (bardzo ciekawie sfilmowanym zresztą), gadają jak najęci i spotykają dziwnych ludzi. To wszystko na szczęście z mocnym przymrużeniem oka.  (więcej…)

Sierociniec (El Orfanato)

maj 18, 2008 By: SK Kategoria: 06/10, Film, Horror, Kino

Sierociniec (El Orfanato)Horror Sierociniec (El Orfanato) dłuży się człowiekowi niczym wielka micha flaków z olejem. Powolność akcji jest zabijająca - widz ciągle oczekuje, ze coś się zacznie dziać. Tymczasem ciągle coś skrzypi w starym domu. Ciągle coś drewnianego o coś metalowego uderza. I głośność muzyki narasta. A potem opada. I słychać morza szum, mewy śpiew.

O ile w takim Lśnieniu samo oczekiwanie było iście elektryzujące, atmosfera gęsta od przyszłych wydarzeń, szaleństwo dopiero miało zaistnieć a w powietrzu wisiało coś więcej niż obłąkanie, strach, pustka.

Tymczasem w Sierocińcu nawet jak się coś dzieje, to nic się nie dzieje.

(więcej…)

Alpha dog

maj 15, 2008 By: SK Kategoria: 03/10, Based on true story, Bruce Willis, Dramat, Film, Kino, Sensacja

Alpha dogAlpha dog to film z dość dobrą obsadą a jednocześnie tragicznie kiepski. Nic go nie ratuje przed moją krytyczną oceną, z która pewnie część z Was sie nie zgodzi.

Samą obsada filmu się nie uratuje (inna sprawa, że często się taki film dobrze sprzeda, bo gawiedzi będzie się wydawało, że jak tam Willis gra to och ach…). A w Alpha dog właściwie nie ma nic po za obsada. Jest fabuła - oparta na faktach historia o tym, jak w szemranym towarzystwie dilerów i jednocześnie ćpunów dochodzi do mniejszych lub większych spięć. Ktoś komuś pożyczył kasę, ktoś komuś nie oddał, ktoś komuś coś jest dłużny, a ktoś komuś nie daje drugiej szansy. W potoku wulgaryzmów i imprez poznajemy bohaterskich dilerów i ich problemy. Nuda panie, jak stąd do księżyca. Żeby nie usnąć pojawia się w fabule kupa, śmierdząca i na środku kosztownego dywanu. Sprawa się zaognia. Jedni źli zaczynają źlić się na innych złych w efekcie czego ktoś zginie. No i potem film znów usypia, bo ci źli są przedstawieni jako nie tacy do końca źli, ale w sumie jednak źli i bach-bach, czy raczej ratatututututututtytyttypifpaf. Koniec filmu to jeszcze kto ile dostał latek i kogo kiedy złapano.

Dla kinomana - ten film to ani dokument, ani fabularnie ciekawy film. Ot takie niebałdzowiadomoco. Nudny, nietrzymający w napięciu, nie powodujący smutku ani żadnych innych emocji twór filmopodobny.

Sen Kasandry (Cassandra’s Dream)

maj 14, 2008 By: NW Kategoria: Czarna komedia, Film, Kino

cassandra_dream_woody_allen.jpgZ perspektywy mojego poddasza arcydziełem ten film nie jest. Wydawało się, po ostatnich dwóch filmach Woody’ego, że wyjazd z Nowego Jorku wyszedł mu na dobre i powraca do świetnej formy. Ale ten film rozczarowuje. Rozczarowuje nie dlatego, że jest kiepski ale dlatego, że nie utrzymał trendu wzrostu po Match Point i Scoop. Są świetni aktorzy, jest szybka fabuła, nie głupi scenariusz, mamy i ciekawą puentę. Ale zabrakło jakiejś werwy intelektualnej, czegoś na kształt “Seks Nocy Letniej” lub choćby dobrej komedii jak w Klątwie Skorpiona. Akcja toczy się strasznie płytko i gibko, tak jakby reżyser chciał koniecznie pokazać nam jak najszybciej swój pomysł na zakończenie i powiedzieć: No to co Wy na to. No i niewiele można powiedzieć, bo przesłanie jest poważne a tymczasem nie było żadnej zabawy z widzem, żadnej próby żonglerki konwencjami i wciągnięcia w wir zdarzeń. Dwóch braci, jeden wyważony i łebski (Ewan McGregor) drugi wyluzowany hazardzista (Colin Farrell). Kochają się jak bracia, cieszą wspólnymi szaleństwami, pomagają w potrzebie, znajdują odpowiednie dla siebie kobiety (odpowiednio: wyzwolona artystka i prosta kelnerka). Wszystko jest jasne proste i czytelne. Nawet postawiony przed nimi życiowy dylemat, zbrodni dla ratowania rodziny a po prawdzie dla kasy, rozważany jest jak picie porannej kawy. Nawet zastosowany chwyt rozmowy w deszczu nie dodaje tej scenie żadnej dramaturgi. Ot londyński shower - i taki jest też ten film. Obejrzeć można i warto ale od Allena wymagać trzeba więcej.

Open City (Moobangbi Dosi)

maj 1, 2008 By: SK Kategoria: 08/10, Akcja, DVD, Dramat, Film, Kino azjatyckie, Sensacja

Open City (Moobangbi Dosi)Open City (Moobangbi Dosi) to erotyczny thriller sensacyjny produkcji południowokoreańskiej. Reżysera już poznaliśmy, bo Son Ye Jin stworzył takie filmy, jak A Moment to Remember czy April Snow. Tym razem dostajemy wyśmienite kino… akcji? O nie, nie do końca i nie głównie. Film, pomimo, że są tam sceny walk wręcz i wątek kryminalny, nie jest szablonowym kinem akcji w stylu amerykańskim. Film daje satysfakcję widzowi, bo nie traktuje go jak popcornowego ćwierćinteligenta wypranego z uczuć i pozbawionego rozumu. Open City opowiada o gangu kieszonkowców. To po krótce. Bo Open City to film o ludziach i relacjach międzyludzkich. W amerykańskim filmie akcji dostalibyśmy złych ciętych z szablonu “zły nr 17″ i dobrych oraz szlachetnych wyciętych z innego szablonu. Tymczasem w Open City, pomimo rozróżnienia dobrych i złych, zachowania bohaterów już nie są takie proste i oczywiste. Nasi bohaterowie nie są płascy i szablonowi - a wyraziści, dobrze nakreśleni, skrywający w sercach swoje - często tragiczne - historie z przeszłości. Ten cały, jak to się mówi, background rzutuje na ich zachowania. I dzięki temu sprawia, że film jest dobry. Jest dobry, bo pełny żywych ludzi, prawdziwych silnych uczuć.

Niestety w Polsce to chyba mało kto słyszał o tym filmie. Jakaś wzmianka znajduje się na Filmwebie. Kupić ani obejrzeć w kraju nie ma gdzie. Film można jedynie nabyć wysyłkowo np. w sklepie www.yesasia.com

Nieuchwytny (Untraceable)

kwiecień 28, 2008 By: SK Kategoria: 06/10, Film, Kino, Thriller

Nieuchwytny (Untraceable)Nieuchwytny (Untraceable) to całkiem przyzwoity thriller. Może nie jest to jakaś rewelacja. Ale jest klimatyczny i dość dobrze zrobiony. Technicznie nawet bardzo dobrze - mamy klimatyczną muzykę. Mamy budujące nastrój ujęcia, trochę dużo padającego deszczu. Mamy w końcu fabułę z kolejnym człowiekiem, który ma za złe światu to czy owo i manifestuje to przez morderstwa. Ale czy aby na pewno możemy nazwać go mordercą? Niestety tego wątku nie podjęli twórcy filmu. Poszli na łatwiznę. Więc mamy dobrych i mamy złych. Dobrzy stają na głowie, żeby złapać złego. Sprawa nie podlega dyskusji. Dzięki czemu w fotelu nie targają nami nerwy. Wiemy jak to się wszystko skończy. I możemy oglądać nie angażując się zbytnio w całość. Nie musimy także obawiać się zbyt wielu zaskoczeń, zwrotów akcji. Reżyser prowadzi nas liniowo od początku do końca. Czy to dobrze? Czy źle? Z dwojga złego to chyba wole taką prostą narrację niż jakby miał to być nieskładny, niespójny thriller. A tak choć odrobinę naiwny, jest prawie wiarygodny. Czyli prawie dobrze. Tak dobrze na 6/10.

Bitwa o Irak (Battle for Haditha)

By: SK Kategoria: 07/10, Based on true story, Film, Kino, Wojenny

Bitwa o Irak (Battle for Haditha)Zaczynam mieć dość takich filmów jak Bitwa o Irak (Battle for Haditha). Jakich? Fabularyzowanych dokumentów albo nie dokumentów o wojnie w Iraku, o Guantanamo, o terrorystach (wiem, temat modny ostatnio) i rozpatrywaniu moralności działań wojennych, pokazywania cierpień cywilów podczas wojny, niesprawiedliwości itp. Dlaczego mam dość? Bo to wszystko juź wiemy, już nam pokazano, nie ma za bardzo o czym dyskutować - wojna jest złą, wojna wyzwala nieludzkie zachowania, wojna to śmierć, zemsta, cierpienie, znów śmierć i tak dalej. Zamknięte koło.

Samemu filmowi od strony fabularnej jak i wizualnej nie mam niczego do zarzucenia. Historia prosta i prosto opowiedziana. W końcu po jednej stronie prości zamachowcy, po drugiej prości żołnierze. I jedni i drudzy nie do końca wiedzą o co walczą, dlaczego zabijają. Mają jeden cel - przeżyć to wszystko. Są i przesłania do widza - czytelne i proste (dla prostego widza :) ).

Nie biorąc pod uwagę moich niechęci opisanych na początku daje 7/10. Bo to jednak solidny film.

Zabójca (War)

kwiecień 26, 2008 By: SK Kategoria: 07/10, Akcja, DVD, Film, Jason Statham, Jet Li, Sensacja

Zabójca (War)Zabójca (War) to film z gatunku sensacja i akcja - zmagania Jeta Li i Jasona Stathama, dwóch twardych gości okłada się pięściami, strzela do siebie, pała żądzą zemsty i tak dalej. Potem w ruch ida jeszcze katany, więcej i więcej ludzi umiera od kul, upada z odciętym,i rękami. Ogólnie - rzeźnia w stylu Yakuzy. Walka dobrego i złego często jest tematem filmów sensacyjnych. Jakaś fabuła być musi. Ktoś z kimś walczyć musi, ktoś kogoś musi nielubić. Tym razem jest podobnie. Więc nic nowego, nic odkrywczego - śmierć przyjaciela, zemsta, poszukiwanie zabójcy - to wszystko napędza akcję. I tak właśnie trzeba patrzyć na ten film - prosty do bólu, dobrze zrealizowany film akcji. W przeciwnym wypadku ocena drastycznie się obniża…

Film ogląda się dobrze od początku. Niestety później widz rozczarowuje się załamaniem akcji. Niby rozwija się intryga, jednak to rozwijanie mogłoby być bardziej wciągające. Koło połowy uświadamiamy sobie, że nic się nie dzieje. Gdybym w tym momencie wyłączył film ominęłaby mnie jednak dobrze zrobiona końcówka.

(więcej…)

Natural City

Natural City (2003)Mam mieszanie uczucia po obejrzeniu Natural City - z jednej strony dość przyzwoite kino SF, z drugiej dość wtórne. Z jednej strony ciekawy świat, doskonała scenografia, efektowne walki, z drugiej dość przeciętna fabuła (wiem, Matrix też nie miał bardzo skomplikowanej fabuły) i brak nowych pomysłów.

O filmie

Rok 2080. Rozwój technologii sprawił, że androidy wyręczają ludzi w każdej dziedzinie życia - począwszy od miłości na walce kończąc. By obdarzone sztuczną inteligencją humanoidalne maszyny nie wymknęły się spod kontroli, w ich kod genetyczny wbudowano specjalne zabezpieczenia. Każdy android ma trzyletni czas pracy po którym jego mózg degraduje się i rozpada. To zabezpieczenie staje się dramatem życiowym R - członka elitarnego oddziału policji ścigającego zbuntowane cyborgi. R zakochuje się bowiem w Ricie - “rozrywkowym” modelu kobiety-androida, której czas pracy niebawem się skończy…

(więcej…)

Appleseed: Ex Machina

kwiecień 18, 2008 By: SK Kategoria: 09/10, Akcja, Animacja 3D, Anime, DVD, Edycja specjalna, Efekty specjalne, Fantastyka, Thriller

Appleseed: Ex MachinaAppleseed Ex Machina to coś więcej niż zwykły animowany film. Ta animacja to doskonałe połączenie dynamicznego filmu akcji z możliwościami jakie dają współczesne komputery przy kreowaniu niezwykle realistycznego, pełnego szczegółów świata. Ta wybuchowa produkcja uderza w widza ze zdwojoną siłą od czasu ukazania się Appleseed (2004). Można powiedzieć, że duet John Woo i Shinji Aramaki postanowili rozłożyć widza na łopatki. I udało im się to!

Ex Machina ponownie przenosi widza na znany już Olympus. Do naszego duetu Deunan (człowiek) i Briareos (cyborg) dołącza Tereus (bioroid). Tym razem, to ciekawe trio stawi czoło nowym wyzwaniom. Cel to zneutralizować zagrożenie, jakie pojawi się nad Olympusem.

(więcej…)

Droga bez powrotu 2 (Wrong Turn 2 - Dead end)

kwiecień 17, 2008 By: SK Kategoria: 04/10, DVD, Gore, Horror

Droga bez powrotu 2 (Wrong Turn 2 - Dead end)Droga bez powrotu 2 (Wrong Turn 2 - Dead end) to jak łatwo się domyślić kontynuacja Drogi bez powrotu - horror gore rozgrywający się w lasach Virginii. Druga część nie ma wiele wspólnego z poprzednią, pierwszą częścią. Owszem, podobny jest motyw - w lasach zamieszkują mutanci, zdeformowana rodzina kanibali, którzy to wykorzystują każdą okazję by upolować sobie coś na obiad. I tyle podobieństw. Niestety “dwójka” zatraciła klimat jedynki, gdzie najpierw powoli, wraz z bohaterami, odkrywaliśmy w jakim jesteśmy niebezpieczeństwie, a następnie film przeradzał się w soczyste, ociekające krwią gore. Był i klimat, i trochę napięcia, i wszystko się dobrze (a właściwie to bardzo źle) kończyło. Jedynka miała urok i dla zwolenników gore była smakowitym, choć niskobudżetowym, kąskiem.

Droga bez powrotu 2  pozbawiona jest tego wszystkiego, a przez to jest znacznie gorsza. Tym którzy w ogóle nie lubią gore stanowczo odradzam.

Poziom -2 (P2)

kwiecień 16, 2008 By: SK Kategoria: 08/10, DVD, Horror, Thriller

Poziom -2 (P2)Poziom -2 (P2) to horror, który ominął nasze kina szerokim łukiem i wszedł od razu w wersji DVD. A szkoda. Szkoda, bo porównując go np. z wcześniejszym One Missed Call lepiejby się stało gdyby to P2 weszło do kin…

P2 to historia rozgrywająca się w podziemnym parkingu pewnego biurowca. W wigilijny, późny wieczór, gdy już prawie wszyscy poszli do domu, na poziomach parkingu odbywają się przerażające zmagania między demonicznym parkingowym, pracownikiem ochrony, a młodą i ambitną Angelą, która jako ostatnia postanowiła wyjść z pracy.

(więcej…)

Nieodebrane połączenie (One missed call)

kwiecień 15, 2008 By: SK Kategoria: 04/10, Film, Horror, Kino

Nieodebrane połączenie (One missed call)Nieodebrane połączenie (One missed call) to film, horror, na który nie warto wybierać się do kina. Niestety film, który w założeniu miał straszyć, nie straszy. Nie ma w nim odrobiny grozy, przerażenia. Aktorzy nieudolnie próbują odgrywać swoje role i też im to niezbyt wychodzi. Film jest banalnie prosty, fabuła naiwna, a całość trąci bylejakością. Niestety tak się kończą próby naśladownictwa i zapożyczania motywów skąd tylko można, wzorowanie się na czymś co już było. I ani to przerażający klimatyczny horror w stylu The Ring, ani to rozrywkowy horror jak “Krzyk” czy “Pokonać przeznaczenie”. Ot takie byle co…

Drapieżnik (The flock, USA, 2007)

kwiecień 6, 2008 By: SK Kategoria: 08/10, Film, Kino, Thriller

Drapieżnik (The flock, USA, 2007)Film Drapieżnik (The flock) z Richardem Gerem zaskoczył mnie całkowicie. Po pierwsze dlatego, że jakoś nie przepadam za Richardem, więc i nie wiązałem z filmem jakichś większych nadziei. Po drugie, że to miał być kolejny amerykański thriller - a te ostatnio przeżywają kryzys większy niż giełdy światowe. Tymczasem film ten to miłe zaskoczenie.

Richard Gere gra urzędnika, u nas się mówi, kuratora, który kontroluje swoich podopiecznych - wszelakiego rodzaju menty społeczne związane z przestępstwami na tle seksualnym. Jednak Errol Babbage ma swoje sposoby. Są one co prawda kontrowersyjne, ale skuteczne. Choć są także przyczyną jego kłopotów - w związku ze skargami przestępców zostaje zmuszony do odejścia. 18 dni przed opuszczeniem pracy dostaje do przeszkolenia swojego następcę. Tymczasem w okolicy ginie młoda dziewczyna. Zaczyna się poszukiwanie…

Film ma wyśmienity klimat, ilustrowany spokojnymi ujęciami brudnej, zepsutej ameryki. Nie ma tutaj sterylności, za to z każdego skrawka obrazu sączy się coś złego. Taki obraz, spokojny, nawet gdy w biegu, może się podobać. A mnie się podoba. Film nie jest dynamiczny, pomimo ostrych zrywów momentami. To i dobrze. Nie zmienia się w beznadziejne kino akcji czy film sensacyjny. Sprawy dzieją się powoli, spokojnie, napięcie narasta, a my wiemy, że zdążamy ku nieuchronnemu zakończeniu…

Film mogę polecić nie tylko widzom lubującym się w thrillerach (dla nich 8/10) ale wszystkim, którzy chcą zobaczyć (po raz kolejny) jaka brudna, brutalna, złowieszcza może być Ameryka…

8 części prawdy (Vantage point, USA, 2008)

By: SK Kategoria: 06/10, Akcja, Film, Kino, Thriller

8 części prawdy (Vantage point)8 części prawdy (Vantage point) to solidny thriller w amerykańskim stylu. Cechą wyróżniającą go jest niesamowity montaż i pokazanie historii z kilku punktów widzenia. Ten zabieg najwyraźniej tak spodobał się tłumaczowi, że stworzył koszmarny polski tytuł.

Ale wracając do filmu… Montaż i ujęcia oraz przedstawienie całej intrygi to najmocniejszy atut tego filmu, cała reszta niestety jest gorsza. Mamy tutaj epizodyczną rolę  Sigourney Weaver. Tak troszkę ni przypiął, ni przyłatał. Nic by się nie stało, gdyby jej rolę odegrałą jakaś mniej znana aktorka. No ale wtedy na plakacie nie możnaby napisać: ” Sigourney Weaver”. Podobnie jest z epizodem w jaki został wpleciony Forest Whitaker. Właściwie nie odgrywa on żadnej znaczącej roli a jak na thriller i film akcji to wplatanie dziwnego wątku rodzinnego w całość jest trochę na siłę. Po za tym przez całe to zamieszanie z Whitakerem zakończenie jest takie, jakby nagle czas minął i należało film w tym momencie uciąć.

Sama fabuła jest fatalna. Zebrano tutaj wszystko co było już w innych filmach, zneutralizowano, wymieszano, zmiksowano i spróbowano ulepić od nowa. No i skutkiem jest całkowita miałkość fabularna. Do tego dodano super-hero w amerykańskim stylu, wiernego ochroniarza, który już raz uratował życie prezydenta i teraz, wróciwszy do służby, dokonuje nadludzkich wyczynów bez mrugnięcia okiem. Ot taki klon niezniszczalnego…

Film ogląda się przyjemnie o tyle, że nie wymaga od widza większego skupienia. Widz nie angażuje się w akcje, ani nie sympatyzuje z postaciami tam występującymi. Ot takie kino przeciętne, lekkie i przyjemne. Dlatego u mnie niska ocena - za brak “tego czegoś nieuchwytnego”.

Wszystko za życie (Into the wild)

kwiecień 4, 2008 By: SK Kategoria: 08/10, Dramat, Ekranizacja, Film, Kino, Obyczajowy

Wszystko za życie (Into the wild)Wszystko za życie (Into the wild) to filmowa opowieść o przygodzie życia, na jaką zdecydował się 22-letni dobrze zapowiadający się absolwent uniwersytetu. Co pchnęło Christophera McCandlessa do wyprawy w dzicz? Dlaczego zdecydował się opuścić cywilizację, porzucić społeczeństwo, by tułać się po Ameryce, pracować dorywczo i spać w kurzu i brudzie? Dla większości z nas sam pomysł takiej wyprawy to rzecz niepojęta. Wielu zakrzyknęłoby, że to największa głupota, marnowanie życia, że taka ucieczka nic nie da. Czy mają rację - dowiecie się w kinie. Niech każdy wyrobi sobie własną opinię na ten temat. Na temat - jak żyć własnym życiem.

W reżyserii Seana Penna dostajemy na prawdę wysmakowane kino - opowieść o prawdziwym życiu, przygodzie i śmierci!

Warto dodać, że Jon Krakauer, amerykański alpinista, pisarz i dziennikarz, zebrał w powieści (Into the wild, 1096)) przygody z podróży Chrostophera McCandlessa.

Oko (The Eye, USA 2008)

kwiecień 1, 2008 By: SK Kategoria: 06/10, Film, Horror, Kino

Oko (The Eye, USA 2008)Oko - wersja amerykańska - to przeciętny horror w stylu azjatyckim. Wszystko w nim jest przeciętne. Gra aktorka jest przeciętna. Historia jest przeciętna, a do tego przeciętnie opowiedziana. Przeciętnie zarysowane są główne postacie. Efekty wizualne, zdjęcia i muzyka - także są przeciętne. A jak do tego dołożymy fakt, że jak na horror to film straszy bardzo przeciętnie, nie buduje atmosfery grozy, napięcia, zagadki, strachu - to tak jak napisałem dostajemy bardzo przeciętne kino, na które właściwie szkoda pieniędzy na bilet…

Ocena: przeciętna, tj. 6/10